Od jakiegoś miesiąca gram paladynem i trochę zaczynam żałować, że nie wybrałem sorca. Skillowałem dość długo, żeby dobić 69 distance fighting (teraz mam już 74) a i tak średnie straty zadaję potworom mniejsze niż np. wand of inferno, do którego przecież skillować nie trzeba w ogóle, więc czas ten mógłbym poświęcić na expienie. Poza tym, mimo sporego capacity, strzał/boltów nie wystarcza zwykle na długo i już po 2-3 godzinach muszę wracać do depo po zapas amunicji.
|