Czytałem juz wcześniej ten tekst i nie jest on bynajmniej czymś popartym faktami, tylko dobrze opowiedzianą historią, elementem RPG. Tak, czy tak historia jest ciekawa, do poczytania na deszczowe... Hmmm... 10 minut powiedzmy

Dobrze jest się oderwać, od nudnych faktów. Wiem - w książce, którą ja prezentowałem, też nie było żadnych faktów, żadnych dowodów, że historie przedstawione w teksćie naprawdę się wydarzyły, ale ja ten tekst tylko przytoczyłem i przetłumaczyłem. Zachęcam do poczytania opowieści znalezionej przez Kubę, bo jest poprostu interesująca, a jej autor z powodzeniem mógłby pisać więcej podobnych tekstów, budujących klimat i atmosferę tajemnicy wokół wyspy Rookgaard.
Pozdrawiam
Pell.