Moim skromnym zdaniem Patrzac na wynik dotychczasowych walk i przy tak "fantastycznym" zgraniu ludzi z Wanted i bojazni ich leaderow to wojna jest juz przesadzana.

I prosilbym aby nie porownywac starych czasow z nowymi znaczy starych wojn Wanted vs DoF poniewaz po 1 kiedys wanted mialo mocniejsza gildie i to o wiele poniewaz po odejsciu Minavand'a, Shanoz'a i Sattan'a siela ognia Wanted powaznie zmalala a co gorsze tych 2 ostatnich walczy teraz po przeciwnej stronie barykady wiec to jeszcze pogarsza sprawe. Prosze również zauwazyc ze Wanted teraz nie posiada duzej ilosci sorcow tak jak kiedys lecz w wiekszosci sa to knighci ewentualnie palkowie najmocniejszym sorcem jest chyba Last Varior ktory boi sie wyjsc na pole bitwy co jest smieszne

. W przeciwienstwie do Wanted DoF posiada w swoich szeregach wielu sorcow moze nie sa oni wybitnie mocni(poza paroma wyjatkami takimi jak Sandra~, Ollony(chyba dobrze napisalem

), Tete~) jednak sa to +80 lvl wiec w wojnie na solo moga walczyc nawet przeciw 110-120 knightom wiec to bardzo zmienia sytuacje. I na zakonczenie trzeba rowniez dodac ze wiekszosc skladu Dof'u gra ze soba min rok i dluzej (chodzi mi o stary DoF) wiec ten otoz szkielet gildi jest ze soba bardzo zgrany i to swiadczy o ich sile.
Poczekajmy jesli Wanted wezmie sie do roboty to moze byc ciekawie
Pozdro for All