Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Helixaw
Do wszystkiego trzeba podchodzić z umiarem. Rozumiem naopiciebanie się z kumplami do nieprzytomności raz na te pół roku... W końcu czasami trzeba odreagować  Wiadomo, fajnie by było ciągle pić i być na bani, albo wypalać dziennie kilo zielska, ale po co? Po co żyć złudzeniami?
|
Ty chyba nigdy nie byłem "zalany" do nieprzytomności, skoro chcesz to powtarzać.. I jakie to odreagowanie?
I wcale nie fajnie by było codziennie pić i palić, bo by to się szybko znudziło..