Dobry artykol.
No coz, musze sie zgodzic, ze Polacy sa w wiekszosci noobami, ale sa tez tacy, ktorzy sa calkiem w porzo. Ja juz nie raz uzdrawiamlem Polaka, ktorego kotos zatrul/podpalil/naelektryzowal, a potem zatarasowal wejscie do swiatyni, uniemozliwiajac mu tym samym wyleczenie sie, ale to nie jest najgorsze, bo najgorszym jest to, ze wejscia zlosliwie tarasowali nasi rodacy...
Ten pomysl ze zjednoczeniem naszej "nacji"

jest calkiem, calkiem.
Ludzie z
Rubery jednoczcie sie!
Pozdrawaim
Ps. A co do tego stania pod Dp to jest roznie, bo czasem faktynie dzieja sie dziwne (lekko to ujmujac) rzeczy, ale na tym polega urok tej gry - nigdy nie wiesz, czego sie spodziewac...