@Up:
Muszę stanać w obronie bleacha.
Anime to nie wrzuciło fillerów (komerchy) byleby były.
Czytam magę, oglądam anime i anieme zbyt szybko zbliżało się do mangi - a przegonienie jej jest niemożliwe.
Dodatkowo widze że filler ten próbuje zmodyfikować niektórze rzeczy z mangi i podpasować pod siebie

No i ostatnia rzecz - mozna zauważyć, że w przeciwieństwie do naruto twórcy fillerów od Bleacha się przykładają - nie ma aż tak koszmarnych sytuacji i spadku jakości.
Ja wiem że w anime może być kicz, ale szczerze wbrew temu co mówi spora liczba osób?
Nawet pokemony nie są kiczem.
Pokemony, itd. są to czyste dzieła do młodszego odbiorcy. Kolorowe, dość monotonne, mało atrakcyjne i często niedopracowane - ale są idealne dla młodego odbiorcy.
Ale kciz jako kicz też się trafia xD
To jest oczywiste
Cytuj:
tak więc jak anime porusza nawet te 'dorosłe' kwestie, to nikt nie zaprzeczy, że są takie, które robią papkę z mózgu a ktoś starszy czuje się, po obejrzeniu czegoś takiego, jakby w środku czaszki miał galaretkę
|
Zależy jaki typ papki xD
ja po NGE miałem chaos na bańce
Po obejrzeniu Excel Sagi czy 2*2=shinobuden miałem genialny nastrój.
Grunt to stworzyć coś tak głupiego, aby miało sens ^^
Saint Seiya?
Rycerze Zodiaku - kiedyś o tym w Kawaii czytałem. Kumpel ma na DVD - obejrze dopiero po maturze bo troche draństwo obszerne, a ja nie mam czasu na długie serie obecnie.