HMM pewnego ranka udało mi sie namówic kogos ze dragon to quest szkoda że nie zrobiłem screena tak czy owak ja 15 sorc i on 10 palek poszliśmy na zamek (tam gdzie jest dragon)pietro wyżej mino mag i ork shama i cos tam wyżej ...Ok stoimy przed schodkami do draga ja do niego że jak zginie to odrodzi sie z 10 k w światynce...ok więc wchodzi dogóry po chwili do mnie na priv gada ze nie ma 10 k a ja do niego ze musisz wszystkie rzeczy do plecaka włozycz i tak tez zrobił.Po chwili znowu przyszedł i znowu wszedł i dedł niesety słuch o nim zaginął i juz nigdy nie grał w tibie ;[
|