W moim życiu tibijskim nie miałem jeszcze takiej akcji żeby mnie ktoś od ku**ew i hackerów nawyzywał może najpierw wyjasnienie. Jako że grałem kiedyś na selenie(mój nick Komsomolec), miałem trochę itemków więc postanowiłem zrobć world trade - zrobiłem je z kolesiem który ma nick na selenie Vuxes a na nebuli Shuruga Silil. Nic nie zapowiadało nieprzyjemnej sytuacji - koleś się odezwał ja dałem mu na selenie 70k, d-lance, kilka bp run, talony, k-legi, bohy a on mi na nebuli k-legi, bohy, golden arm, troche kasy plecak uhów, gs. Ja byłem zadowolony z wymiany i on też. Zaniepokoiła mnie jedna sprawa ze po pół godziny gdy chciałem na trade sprzedac golden arm i gsa jakiś ppl z rodziny Silil napisał do mnie i zaczął wyzywać od hackerów. Powiedziałem mu ze zrobiłem world trade i przestał pisać. Natomiast dziś napisał do mnie koleś i to takim słownictwe, ze naprawde we mnie się zagotowało. oto SS:
i dalszy ciąg rozmowy:
Zdenerwowało mnie to naprawdę bo po raz pierwszy ktoś mnie nawyzywał od kur**ew i hackerów.
Reasumując - ja żadnym hackerem nie jestem, zrobiłem worl trade uczciwie i itemów nie mam zamiar oddać, nie jestem alfa i omegą więc nie wiem od kogo biore itemy od hackera czy nie, nie nawidze oskarżania bez dowodów to mnie bardzo irytuje i jak przypuszczam każdego. Zhackowanemu panu moge jedynie współczuć ale niech pamieta ze takim słownictwem i przedstawianiem argumentów do niczego nie dojdzie.
ocencie moją wiarygodność jeśli ktoś jeszcze nie wierzy to moge zrobić ss mojej postaci z seleny i mojego depo jak równiez porozmawiać z Vuxes'em czy naprawdę zrobiłem z nim world trade.
Fitsu alias Komsomolec
PS. hacker musiałby być debilem, żeby ze swojego main chara sprzedawać zhackowane itemy więc szanowny Mack Guitoodzie weź się najpierw ku***rwa zastanów a potem ludzi oskarżaj
EOT