Wiecie, was mecza lekcje w-f'u.
Ale co z uczniami, ktorzy po lekcjach historii, biologii i chemii nie nadaja sie do funkcjonowania? Mnie te przedmioty wymeczaly tak psychicznie, ze do konca dnia nie wiedzialem co z soba zrobic. I co? Lekcje biologii, historii i chemi maja byc na koncu dnia, albo ma ich nie byc wcale, bo mnie mecza?
W-f jest po to zeby cie zmeczyc. W-f jest po to, zebys smierdzial - bo w ten sposob dbasz o kondycje. A to, ze 90% spoleczenstwa mlodziezowego jest wychowywana w rytmie "przyjmij wszystko co ci daja" i przez to nie potrafi wymusic na szkole zainstalowania prysznicow (chocby platnych - 2 zlote od osoby)to nie wina nauczycieli. Ale pewnie jakby takie prysznice powstaly to i tak by bylo narzekanie, ze faceci musza sie kapac jak w wojsku - grupowo. "I jak ja mam sie myc jak kazdy patrzy mi sie na siusiaka...??!!"
__________________
"Miła, błagam, nie zrozum mnie źle
Kocham cię tak jak swoje przestworza pokochał wiatr"
Moj jogger
Ostatnio edytowany przez Matek - 16-09-2006 o 11:25.
|