Jesteś tu: Tibia.pl / Forum

Wróć   Forum Tibia.pl > Fora Grup Użytkowników > Tawerna RPG

Notki

Tawerna RPG Kliknij tutaj, aby zobaczyć tą grupę
Odpowiedz
 
Opcje tematu
stary 03-06-2008, 17:02   #1
Liado
Użytkownik Forum
 
Liado's Avatar
 
Data dołączenia: 16 10 2004

Posty: 277
Liado ma numer GG 5663472
Domyślny [BEZ KLIMATU] Pomysły, sugestie, scenariusze do sesji.

W tym temacie chciałbym abyście zamieszczali wszelakie pomysły dot. sesji RPG.

MAgiczne przedmioty, kreatury, bohaterowie, scenariusze a może i nawet własne zasady usprawniające rozgrywkę.

Może zamieścicie tutaj charakterystykę swych postaci? Ich biografię, cechy, ekwipunek, umiejętności itd.

Proszę żeby zawsze zaznaczać o którym systemie (mile widziane systemy inne od DnD ;p) traktuje post i proszę trzymać się mechaniki danego systemu.
Dzięki temu MG będą mogli zastosować wasze pomysły we własnych sesjach.

PS: Tylko nie ujawniajcie scenariuszy przygotowanych do rozegrania na kanale lub forum.
__________________



Liado jest offline   Odpowiedz z Cytatem

PAMIĘTAJ! Źródłem utrzymania forum są reklamy. Dziękujemy za uszanowanie ich obecności.
stary 03-06-2008, 17:51   #2
Rayza
Użytkownik Forum
 
Rayza's Avatar
 
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34

Posty: 3,057
Domyślny

Może dodać opcje Elfiego łucznika? i wyjaśnić nowym [np:mnie] pewne skróty? jak "DND"?
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!)
Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka?
Przekonajcie się sami.
Rayza jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 17:57   #3
Dragon-Fly
Arbiter Elegantiarum
 
Dragon-Fly's Avatar
 
Data dołączenia: 10 01 2008

Posty: 1,375
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Artanaro
Profesja: Knight
Świat: Menera/Nebula
Poziom: 45
Skille: ~70
Poziom mag.: 5
Dragon-Fly ma login Tlenu dragonflyer@tlen.pl
Domyślny

Dungeons and Dragons... ;|||
Dragon-Fly jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 17:59   #4
Lynx
Zbanowany
 
Data dołączenia: 12 09 2006
Lokacja: Zabrze
Wiek: 36

Posty: 979
Stan: Początkujący
Imię: Leo Eloon
Profesja: Elite Knight
Gildia: Equimanthorn
Świat: Nebula
Lynx ma numer GG 2022284
Domyślny

Moja postać
Imię :Eithene,
Rasa :elfka
Wygląd :wysoka , brunetka, ciemne, niemalże czarne oczy, 95 lat,
Charakter: Samotnik,Uparta, Nieufna, Mściwa,
Profesja : Mag
Zawód : Najemnik(Morderca)
Wiara : Vecna
Charakter : Praworządny zły,
Ulubiona broń : Sztylet
Biografia (Moze mi nie wyjsc, robie to pierwszy raz ):

W młodości elfka była taka sama jak wszyscy jej rówieśnicy , dopiero ten dzień tak ją zmienił , sprawił że stała się tym kim jest.
Eithene Shannara po ukończeniu studiów czarodziejstwa wracała do swego ukochanego Lothran. Nie widziała swoich bliskich od bardzo długiego czasu więc bardzo cieszyła się że wreszcie ich spotka. Gdy w końcu dotarła do swego domu spotkało ją ogromne rozczarowanie, tego widoku nie zapomni do końca życia. Wszystkie budynki były zrównane z ziemią , wszędzie leżały martwe, zmasakrowane Ciała elfów. Elfka pobiegła najszybciej jak mogła do swego domu mając nadzieje że widok jaki tam zastanie będzie inny niż ten w centrum zniszczonej wioski. Jej nadzieje okazały się płonne, jej rodzinny dom został spalony a na podwórzu zwłoki jej rodziny zostały ułożone na stosie i spalone. Eithene pogrzebała swoich bliskich , przeszukała wioske w poszukiwaniu wszystkich przedmiotów które mogły jej sie przydać i wyruszyła przed siebie. Wiedziała że z jej obecnymi zdolnościami nie ma szans na zemste, musiała solidnie trenować oraz zarobić wiele pieniędzy na zwerbowanie ludzi aby pokonać bande rozbójników która napadła Lothran.
W czasie swojej wędrówki elfka poznała człowieka imieniem Balrog, kapłana Vecny. Po dokładniejszym poznaniu kapłan zaproponował jej prace jako najemnik. Po dłuższym zastanowieniu Eithene zgodziła się na tą propozycje ponieważ jej zapas finansowy już prawie się skonczył, oprócz tego uważała że może być to dla niej dobry trening. Jej pierwszym zleceniem okazało się zabójstwo jakiegoś podrzędnego kapłana, nie zadawalało to elfki która zawsze miała wysokie aspiracje więc postanowiła załawić sprawe jak najszybciej. Mimo
że ta misja na początku nie podobała jej się sam moment zabijania bardzo ją podnieciło. Wtedy odkryła jaki jest jej sens życia, tak naprawde zyła po to aby
mordować dla jej Boga Vency, sprawa zemsty zostałą zepchnięta na 2 plan.

uff koniec )
Lynx jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 18:04   #5
Rayza
Użytkownik Forum
 
Rayza's Avatar
 
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34

Posty: 3,057
Domyślny

Imię: Deidara,ale znany jako Dei
rasa:Elf?
klasa : łucznik? [proponuje dodać tą klasę do tej sesji]
wygląd: krótkie ciemne włosy,wysoki,szczupły,
resztę potem dodam xp..
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!)
Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka?
Przekonajcie się sami.
Rayza jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 18:08   #6
Dragon-Fly
Arbiter Elegantiarum
 
Dragon-Fly's Avatar
 
Data dołączenia: 10 01 2008

Posty: 1,375
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Artanaro
Profesja: Knight
Świat: Menera/Nebula
Poziom: 45
Skille: ~70
Poziom mag.: 5
Dragon-Fly ma login Tlenu dragonflyer@tlen.pl
Domyślny

2UP: Nie lubię takich samotników-ciot, ale jest dobrze : )
UP: Od kiedy to elfy są tak agresywne w stosunku do paladynów? ;<
Dragon-Fly jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 18:14   #7
Rayza
Użytkownik Forum
 
Rayza's Avatar
 
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34

Posty: 3,057
Domyślny

gdzie ty zauważyłeś agresje? ja tylko odmówiłem twojemu wyzwaniu,twierdząc ze nie będę poj. sie w karczmie...bo znajde nową
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!)
Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka?
Przekonajcie się sami.
Rayza jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 18:18   #8
Dragon-Fly
Arbiter Elegantiarum
 
Dragon-Fly's Avatar
 
Data dołączenia: 10 01 2008

Posty: 1,375
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Artanaro
Profesja: Knight
Świat: Menera/Nebula
Poziom: 45
Skille: ~70
Poziom mag.: 5
Dragon-Fly ma login Tlenu dragonflyer@tlen.pl
Domyślny

Obrażasz gościa, więc Cię wyzywam. I nie uciekniesz mi, znajdę Cię, bo tak mi dopomoże Pan!
Dragon-Fly jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 18:22   #9
Rayza
Użytkownik Forum
 
Rayza's Avatar
 
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34

Posty: 3,057
Domyślny

ale na ścianie karczmy był napis ze karczma jest dla 18+ lat...
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!)
Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka?
Przekonajcie się sami.
Rayza jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 18:27   #10
Rothes
Książe Cieni
 
Rothes's Avatar
 
Data dołączenia: 03 06 2004
Lokacja: Suwałki / Wrocław
Wiek: 36

Posty: 1,132
Stan: Na Emeryturze
Profesja: Master Sorcerer
Świat: Guardia
Poziom: 130
Skille: 22/29
Poziom mag.: 73
Rothes ma numer GG 8040057 Adres Jabbera do Rothes
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Lynx Pokaż post
Biografia (Moze mi nie wyjsc, robie to pierwszy raz ):
Nie będę się czepiał stylu, bo akurat on nie jest tu najważniejszy... biografia niesamowicie płytka, a sam motyw zniszczenia rodzinnych okolic przez nieznanych sprawców oklepany aż do granic dobrego smaku. Nie przejmuj się jednak... od czegoś trzeba w końcu zacząć. Praktyka czyni mistrza.
__________________
~~~ Proud to be bestowed the honorary title of Senator by CipSoft ~~~

Proszę do mnie nie pisać w sprawach związanych z moderacją forum. Zrezygnowałem z pełnienia tej funkcji.
Rothes jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 18:31   #11
Dragon-Fly
Arbiter Elegantiarum
 
Dragon-Fly's Avatar
 
Data dołączenia: 10 01 2008

Posty: 1,375
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Artanaro
Profesja: Knight
Świat: Menera/Nebula
Poziom: 45
Skille: ~70
Poziom mag.: 5
Dragon-Fly ma login Tlenu dragonflyer@tlen.pl
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Rothes Pokaż post
Nie będę się czepiał stylu, bo akurat on nie jest tu najważniejszy... biografia niesamowicie płytka, a sam motyw zniszczenia rodzinnych okolic przez nieznanych sprawców oklepany aż do granic dobrego smaku. Nie przejmuj się jednak... od czegoś trzeba w końcu zacząć. Praktyka czyni mistrza.
Ha, Rothes ma takie zdanie, jak ja /o/

2UP: Nie pisało tak ; /

Ostatnio edytowany przez Dragon-Fly - 03-06-2008 o 18:37.
Dragon-Fly jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 19:42   #12
Rayza
Użytkownik Forum
 
Rayza's Avatar
 
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34

Posty: 3,057
Domyślny

ale ta sesja nie bazuje na jakimś wyobrażeniu wiec,nikt nie powiedział ze nie było tej tabliczki
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!)
Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka?
Przekonajcie się sami.
Rayza jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 19:42   #13
Dragon-Fly
Arbiter Elegantiarum
 
Dragon-Fly's Avatar
 
Data dołączenia: 10 01 2008

Posty: 1,375
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Artanaro
Profesja: Knight
Świat: Menera/Nebula
Poziom: 45
Skille: ~70
Poziom mag.: 5
Dragon-Fly ma login Tlenu dragonflyer@tlen.pl
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Rayza Pokaż post
ale ta sesja nie bazuje na jakimś wyobrażeniu wiec,nikt nie powiedział ze nie było tej tabliczki
Ta konwersacja to był taki dźołk, ju noł ;<.
Dragon-Fly jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 19:59   #14
Rayza
Użytkownik Forum
 
Rayza's Avatar
 
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34

Posty: 3,057
Domyślny

wiem,ale ja to nazywam mini-sesja rpg bo tak fajniej i tak bardziej przypomina
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!)
Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka?
Przekonajcie się sami.
Rayza jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 20:09   #15
Levi
Użytkownik Forum
 
Levi's Avatar
 
Data dołączenia: 16 02 2008

Posty: 602
Stan: Aktywny Gracz
Profesja: Master Sorcerer
Świat: Refugia
Domyślny

A może zrobimy coś związanego z neuroshima ?
Wizja tamtego świata i klimat odpowiadają mi nawet lepiej niż d&d
Dorzucę jakąś postać w weekend jak dokopię się do podręcznika
__________________
Levi jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 20:18   #16
Yoh Asakura
Użytkownik Forum
 
Yoh Asakura's Avatar
 
Data dołączenia: 29 08 2004
Lokacja: Emirates Stadium

Posty: 5,814
Stan: Niegrający
Domyślny

No ja też pierwszy raz, nie śmiać się...
Moja postać
Imię: Yoh (no co ?)
Rasa: półelf
Wygląd: Wzrost około 185 cm., dobrze zbudowany, włosy brązowe, jednak niektórzy twierdzą, że to ciemny blond, oczy są koloru niebiesko-zielonego, zmęczona życiem twarz, która rzadko kiedy okazuje jakiekolwiek emocje, na owej twarzy znajduje się parę blizn.
Charakter: Introwertyk, nieufny, bardzo lojalny, niemściwy, podejrzliwy.
Profesja: Wojownik
Zawód: Aktualnie brak
Wiara: Niewierzący (chyba można, co ?)
Charakter: Neutralny
Ulubiona broń: Długi miecz
Biografia (tak samo jak u Lynksa, piszę po raz pierwszy, więc proszę, i to bardzo, o wyrozumiałość):
Już od najmłodszych lat zdawał sobie sprawę z tego, że nie pasował do reszty społeczeństwa, w którym żył. Jego towarzysze byli roześmianymi osobami, wesołymi, gadatliwymi, żywotnymi, on zaś był milczkiem, typem obserwatora-flegmatyka, który wszystko robił powoli, nigdy nigdzie mu się nie śpieszyło. Nie lubił rozmawiać, wolał słuchać tego, co inni mają do powiedzenia. Pomimo tego, że ludzie uważali go za wyalienowanego dziwaka, to często zwracali się do niego po pomoc, a on nigdy nie potrafił odmówić. Z czasem takie życie zaczęło go zleksza męczyć, coraz bardziej czuł się odizolowany od rodziny, od znajomych, od wszystkich ludzi i nieludzi wokół. Razu pewnego nadarzyła się okazja ku temu, by raz na zawsze odejść z tego zadupia. Przez miasto przechodziła armia. Yoh postanowił się zaciągnąć, był zdesperowany, pragnął tylko opuścić to miejsce, a przy dogodnej sytuacji zdezerterować i poszukać cichego miejsca, w którym mógłby przemyśleć swą przyszłość, i w którym mógłby podszkolić się w walce mieczem, by później z powodzeniem szukać przygód. Gdy dowódca wojska zauważył jego gabaryty fizyczne, nie miał nic przeciwko wcieleniu go do swej miriady. Jednak już na wstępie okazało się, że jednak jest poważna przeszkoda - charakter Yoha. Nie słuchał poleceń. Rozkazy odbijały się, spływały po nim, nic sobie z nich nie robił. Dowódca postawił mu ultimatum - albo zmienia swoją mentalność, albo po wsze czasy będzie tu tkwił. Wybór nie był wcale tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać. Jednak wóz albo przewóz, musiał to przeboleć. To była jego chwila, jego szansa, jego okazja do ucieczki, do wyzwolenia, nie mógł jej zaprzepaścić. I nie zrobił tego.
Jego pożegnanie z mieszkańcami było krótkie. Jedno, krótkie "żegnajcie" i już półelf maszeruje wraz z ludźmi. Gdzie ? Tego nie wiedział. Nawet nie spytał. To nie było teraz ważne. W końcu i tak po góra 4 dniach chciał zdezerterować. Jednak jego plany zostały pokrzyżowane -
na maszerujący legion przypuściła szturm horda rozjuszonych ogrów. To była masakra. Przetrwali tylko ci, którzy mieli na tyle oleju w głowie, by uciec. Yoh był jednym z nich. Biegł, biegł ile sił w nogach, nie wiadomo kiedy znalazł się w lesie. Zagubiony, sam, głodny, spragniony, ledwo żywy. Powoli tracąc nadzieję, szedł przed siebie, aż w końcu natknął się na mała osadę elfów. Ich zwiadowcy szybko go znaleźli i pojmali, ale gdy wysłuchali jego historii, wcielili go do swego społeczeństwa. Z deszczu pod rynnę, chciałoby się rzec, z zadupia na zadupie. Jednak ta osoba była trochę inna niż reszta - tutaj szkolono w walce mieczem. Czy to dar boży dla niewierzącego półelfa ? Tutaj mógł nauczyć się władać orężem. I w tamtej chwili tego właśnie pragnął, toteż zamieszkał tam. Tkwił w przysiółku przez parę lat, aż uznał, że jest wystarczająco zahartowany i dojrzały, by stać się poszukiwaczem przygód. Dostał mapę okolicy, długi, jednoręczny miecz, skórzany kaftan, wygodne buty, rękawice, mieszek ze złotem i błogosławieństwo elfa, który rządził wioską. I wyruszył, by szukać przygód, a tych miało w jego życiu nie zabraknąć...


Grafomańskie, i to bardzo, ale nie mogłem niczego lepszego wymyślić. Nie śmiać się ;x
__________________
Ooh to be a Gooner.
Yoh Asakura jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 20:28   #17
Lynx
Zbanowany
 
Data dołączenia: 12 09 2006
Lokacja: Zabrze
Wiek: 36

Posty: 979
Stan: Początkujący
Imię: Leo Eloon
Profesja: Elite Knight
Gildia: Equimanthorn
Świat: Nebula
Lynx ma numer GG 2022284
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Yoh Asakura Pokaż post
No ja też pierwszy raz, nie śmiać się...
Moja postać
Imię: Yoh (no co ?)
Rasa: półelf
Wygląd: Wzrost około 185 cm., dobrze zbudowany, włosy brązowe, jednak niektórzy twierdzą, że to ciemny blond, oczy są koloru niebiesko-zielonego, zmęczona życiem twarz, która rzadko kiedy okazuje jakiekolwiek emocje, na owej twarzy znajduje się parę blizn.
Charakter: Introwertyk, nieufny, bardzo lojalny, niemściwy, podejrzliwy.
Profesja: Wojownik
Zawód: Aktualnie brak
Wiara: Niewierzący (chyba można, co ?)
Charakter: Neutralny
Ulubiona broń: Długi miecz
Biografia (tak samo jak u Lynksa, piszę po raz pierwszy, więc proszę, i to bardzo, o wyrozumiałość):
Już od najmłodszych lat zdawał sobie sprawę z tego, że nie pasował do reszty społeczeństwa, w którym żył. Jego towarzysze byli roześmianymi osobami, wesołymi, gadatliwymi, żywotnymi, on zaś był milczkiem, typem obserwatora-flegmatyka, który wszystko robił powoli, nigdy nigdzie mu się nie śpieszyło. Nie lubił rozmawiać, wolał słuchać tego, co inni mają do powiedzenia. Pomimo tego, że ludzie uważali go za wyalienowanego dziwaka, to często zwracali się do niego po pomoc, a on nigdy nie potrafił odmówić. Z czasem takie życie zaczęło go zleksza męczyć, coraz bardziej czuł się odizolowany od rodziny, od znajomych, od wszystkich ludzi i nieludzi wokół. Razu pewnego nadarzyła się okazja ku temu, by raz na zawsze odejść z tego zadupia. Przez miasto przechodziła armia. Yoh postanowił się zaciągnąć, był zdesperowany, pragnął tylko opuścić to miejsce, a przy dogodnej sytuacji zdezerterować i poszukać cichego miejsca, w którym mógłby przemyśleć swą przyszłość, i w którym mógłby podszkolić się w walce mieczem, by później z powodzeniem szukać przygód. Gdy dowódca wojska zauważył jego gabaryty fizyczne, nie miał nic przeciwko wcieleniu go do swej miriady. Jednak już na wstępie okazało się, że jednak jest poważna przeszkoda - charakter Yoha. Nie słuchał poleceń. Rozkazy odbijały się, spływały po nim, nic sobie z nich nie robił. Dowódca postawił mu ultimatum - albo zmienia swoją mentalność, albo po wsze czasy będzie tu tkwił. Wybór nie był wcale tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać. Jednak wóz albo przewóz, musiał to przeboleć. To była jego chwila, jego szansa, jego okazja do ucieczki, do wyzwolenia, nie mógł jej zaprzepaścić. I nie zrobił tego.
Jego pożegnanie z mieszkańcami było krótkie. Jedno, krótkie "żegnajcie" i już półelf maszeruje wraz z ludźmi. Gdzie ? Tego nie wiedział. Nawet nie spytał. To nie było teraz ważne. W końcu i tak po góra 4 dniach chciał zdezerterować. Jednak jego plany zostały pokrzyżowane -
na maszerujący legion przypuściła szturm horda rozjuszonych ogrów. To była masakra. Przetrwali tylko ci, którzy mieli na tyle oleju w głowie, by uciec. Yoh był jednym z nich. Biegł, biegł ile sił w nogach, nie wiadomo kiedy znalazł się w lesie. Zagubiony, sam, głodny, spragniony, ledwo żywy. Powoli tracąc nadzieję, szedł przed siebie, aż w końcu natknął się na mała osadę elfów. Ich zwiadowcy szybko go znaleźli i pojmali, ale gdy wysłuchali jego historii, wcielili go do swego społeczeństwa. Z deszczu pod rynnę, chciałoby się rzec, z zadupia na zadupie. Jednak ta osoba była trochę inna niż reszta - tutaj szkolono w walce mieczem. Czy to dar boży dla niewierzącego półelfa ? Tutaj mógł nauczyć się władać orężem. I w tamtej chwili tego właśnie pragnął, toteż zamieszkał tam. Tkwił w przysiółku przez parę lat, aż uznał, że jest wystarczająco zahartowany i dojrzały, by stać się poszukiwaczem przygód. Dostał mapę okolicy, długi, jednoręczny miecz, skórzany kaftan, wygodne buty, rękawice, mieszek ze złotem i błogosławieństwo elfa, który rządził wioską. I wyruszył, by szukać przygód, a tych miało w jego życiu nie zabraknąć...


Grafomańskie, i to bardzo, ale nie mogłem niczego lepszego wymyślić. Nie śmiać się ;x
jak dla mnie to to sporo lepsze od mojego =D
Lynx jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 20:30   #18
Dragon-Fly
Arbiter Elegantiarum
 
Dragon-Fly's Avatar
 
Data dołączenia: 10 01 2008

Posty: 1,375
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Artanaro
Profesja: Knight
Świat: Menera/Nebula
Poziom: 45
Skille: ~70
Poziom mag.: 5
Dragon-Fly ma login Tlenu dragonflyer@tlen.pl
Domyślny

Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Yoh Asakura Pokaż post
No ja też pierwszy raz, nie śmiać się...
Moja postać
Imię: Yoh (no co ?)
Rasa: półelf
Wygląd: Wzrost około 185 cm., dobrze zbudowany, włosy brązowe, jednak niektórzy twierdzą, że to ciemny blond, oczy są koloru niebiesko-zielonego, zmęczona życiem twarz, która rzadko kiedy okazuje jakiekolwiek emocje, na owej twarzy znajduje się parę blizn.
Charakter: Introwertyk, nieufny, bardzo lojalny, niemściwy, podejrzliwy.
Profesja: Wojownik
Zawód: Aktualnie brak
Wiara: Niewierzący (chyba można, co ?)
Charakter: Neutralny
Ulubiona broń: Długi miecz
Biografia (tak samo jak u Lynksa, piszę po raz pierwszy, więc proszę, i to bardzo, o wyrozumiałość):
Już od najmłodszych lat zdawał sobie sprawę z tego, że nie pasował do reszty społeczeństwa, w którym żył. Jego towarzysze byli roześmianymi osobami, wesołymi, gadatliwymi, żywotnymi, on zaś był milczkiem, typem obserwatora-flegmatyka, który wszystko robił powoli, nigdy nigdzie mu się nie śpieszyło. Nie lubił rozmawiać, wolał słuchać tego, co inni mają do powiedzenia. Pomimo tego, że ludzie uważali go za wyalienowanego dziwaka, to często zwracali się do niego po pomoc, a on nigdy nie potrafił odmówić. Z czasem takie życie zaczęło go zleksza męczyć, coraz bardziej czuł się odizolowany od rodziny, od znajomych, od wszystkich ludzi i nieludzi wokół. Razu pewnego nadarzyła się okazja ku temu, by raz na zawsze odejść z tego zadupia. Przez miasto przechodziła armia. Yoh postanowił się zaciągnąć, był zdesperowany, pragnął tylko opuścić to miejsce, a przy dogodnej sytuacji zdezerterować i poszukać cichego miejsca, w którym mógłby przemyśleć swą przyszłość, i w którym mógłby podszkolić się w walce mieczem, by później z powodzeniem szukać przygód. Gdy dowódca wojska zauważył jego gabaryty fizyczne, nie miał nic przeciwko wcieleniu go do swej miriady. Jednak już na wstępie okazało się, że jednak jest poważna przeszkoda - charakter Yoha. Nie słuchał poleceń. Rozkazy odbijały się, spływały po nim, nic sobie z nich nie robił. Dowódca postawił mu ultimatum - albo zmienia swoją mentalność, albo po wsze czasy będzie tu tkwił. Wybór nie był wcale tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać. Jednak wóz albo przewóz, musiał to przeboleć. To była jego chwila, jego szansa, jego okazja do ucieczki, do wyzwolenia, nie mógł jej zaprzepaścić. I nie zrobił tego.
Jego pożegnanie z mieszkańcami było krótkie. Jedno, krótkie "żegnajcie" i już półelf maszeruje wraz z ludźmi. Gdzie ? Tego nie wiedział. Nawet nie spytał. To nie było teraz ważne. W końcu i tak po góra 4 dniach chciał zdezerterować. Jednak jego plany zostały pokrzyżowane -
na maszerujący legion przypuściła szturm horda rozjuszonych ogrów. To była masakra. Przetrwali tylko ci, którzy mieli na tyle oleju w głowie, by uciec. Yoh był jednym z nich. Biegł, biegł ile sił w nogach, nie wiadomo kiedy znalazł się w lesie. Zagubiony, sam, głodny, spragniony, ledwo żywy. Powoli tracąc nadzieję, szedł przed siebie, aż w końcu natknął się na mała osadę elfów. Ich zwiadowcy szybko go znaleźli i pojmali, ale gdy wysłuchali jego historii, wcielili go do swego społeczeństwa. Z deszczu pod rynnę, chciałoby się rzec, z zadupia na zadupie. Jednak ta osoba była trochę inna niż reszta - tutaj szkolono w walce mieczem. Czy to dar boży dla niewierzącego półelfa ? Tutaj mógł nauczyć się władać orężem. I w tamtej chwili tego właśnie pragnął, toteż zamieszkał tam. Tkwił w przysiółku przez parę lat, aż uznał, że jest wystarczająco zahartowany i dojrzały, by stać się poszukiwaczem przygód. Dostał mapę okolicy, długi, jednoręczny miecz, skórzany kaftan, wygodne buty, rękawice, mieszek ze złotem i błogosławieństwo elfa, który rządził wioską. I wyruszył, by szukać przygód, a tych miało w jego życiu nie zabraknąć...


Grafomańskie, i to bardzo, ale nie mogłem niczego lepszego wymyślić. Nie śmiać się ;x
Kolejny kuźwa "fajny samotnik"... Zróbcie jakąś fajną historię! Nie, wy musicie ciągle się bawić w ostatnjego smoqa! Sry, że tak ostro... Zróbcie oryginalną/ciekawą historię : (. Ale rozpisałeś się nieźle : D.
Dragon-Fly jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 20:31   #19
Yoh Asakura
Użytkownik Forum
 
Yoh Asakura's Avatar
 
Data dołączenia: 29 08 2004
Lokacja: Emirates Stadium

Posty: 5,814
Stan: Niegrający
Domyślny

Co nadal nie zmienia faktu, że aż kipi grafomanią.
Cytuj:
Kolejny kuźwa "fajny samotnik"... Zróbcie jakąś fajną historię! Nie, wy musicie ciągle się bawić w ostatnjego smoqa! Sry, że tak ostro... Zróbcie oryginalną/ciekawą historię : (. Ale rozpisałeś się nieźle : D.
Jaki ostatni smok, jak półelf. Nie moja wina, że preferuję takie opowiastki, po prostu taka postać mi najlepiej pasuje. Introwertyczny półelf, który lubi być sam, bo tak mu wygodnie, ale jak ktoś się przypałęta do jego boku, to ok, nie ma sprawy, a zostań.
__________________
Ooh to be a Gooner.

Ostatnio edytowany przez Yoh Asakura - 03-06-2008 o 20:32.
Yoh Asakura jest offline   Odpowiedz z Cytatem
stary 03-06-2008, 20:40   #20
Dragon-Fly
Arbiter Elegantiarum
 
Dragon-Fly's Avatar
 
Data dołączenia: 10 01 2008

Posty: 1,375
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Artanaro
Profesja: Knight
Świat: Menera/Nebula
Poziom: 45
Skille: ~70
Poziom mag.: 5
Dragon-Fly ma login Tlenu dragonflyer@tlen.pl
Domyślny

Tak kurczę. To jest nudne. Połowa ludzi robi takie historie. Poza tym Twój półelf odbiega znacznie od normy. Tacy super uber samotnicy są w sesjach najgorsi. Czy to nie może być normalny półelf, z własnymi problemami, dążący do jakiegoś celu? Czy to nie może być niziołek - stolarz, który ma problem z finansami? Czy to nie może być krasnolud kapłan, który penetruje grobowce i ma wstręt do orków? Ja wiem, wydaje Ci się, że Cię atakuję... Ale nie o to mi chodzi. Chce wybić z głowy głupi nawyk robienia jakiegoś "lone wolf'a".
Zaraz wam pokażę, jak wygląda prezentacja "normalnego", przeciętnego półelfa : P. Ofc to nie zmienia faktu, że się napracowałeś i wyobraźnię masz dużą. To jest wielki plus. Ale proszę - więcej luzu.
Dragon-Fly jest offline   Odpowiedz z Cytatem
Odpowiedz


Użytkowników czytających ten temat: 1 (zarejestrowanych: 0, gości: 1)
 
Opcje tematu

Zasady postowania
Nie możesz dodawać tematów
Nie możesz odpowiadać
Nie możesz dodawać załączników
Nie możesz edytować swoich postów

BB Kod jest Włączone
UśmieszkiWłączone
[IMG]Włączone
Kody HTML są Wyłączone
Przejdź do forum


Wszystkie czasy podano w strefie GMT +2. Teraz jest 18:57.


Powered by vBulletin 3