...bo liżąć trzeba pamiętać o tym, by jęzor wszedł na głębokość conajmniej trzech centymetrów dupska. Inaczej kończy się to tak jak w tym przypadku. Pies został zjedzony przez swojego pana. Pan nie zapomniał również o ustanowieniu paymentu dla swojego doga. 100k i wszystko można zaczynać od nowa. Nowe życie, nowy jęzor tylko dupa Pana ta sama, tak samo przesączona zapachem wiejskiego pola jak wcześniej. Papier do olecka jeszcze nie dotarł, sama trawa ze świeżą rosą to nie to samo co ciepły język przydupasa. No chyba, że Pan z Przemyśla. To prawie jak miasto, więc i dupa pachnie inaczej. VU gratulujemy psów.
Ostatnio edytowany przez Bosy_Wiesniak - 18-02-2008 o 20:24.
|