Cytuj:
Oryginalnie napisane przez Etoric
popadanie w skrajności to też troche dupny sposób na odrzucanie argumentów..
|
Nam chodzi przede wszystkim o skrajności.
Do ludzi,którzy dla odróżnienia słuchają jakiegoś tam techna 'na poziomie',
a nie manieczek nie mam nic.
Acz do takich,którzy nazywają mnie 'zjedzkotem','szatanem' czy 'brudasem'
nie mam chociażby ksz/rzty szacunku i z góry na nich pluję.
Nie odzywam się do nich trzymam się dosc daleko,
nie prowokuje ale,gdy idę przez szkolny korytarz i ktoś krzyczy
jakieś obelgi w moim kierunku nie wytrzymuje.
Już paru takich było jedni starci,drudzy młodsi dostali przysłowiowy wpi.e.rdol
następnego dnia nawet nie popatrzyli.
Nie chodzi mi tu o jakieś poglądy moskiewskich dresiarzy byle pobic,acz
obelg za darmo nie przyjmuje zbyt milo.
pozdroffionka słitaśne kote$hki skomentujecie mi blogaska?