|
|
#42 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34
Posty: 3,057
|
Ale żeż wymyślił ,po wzlocie słońca mnie tu nie będzie,znajdę żem nową tawernę z jadłem, dwu nożna małpo
xD
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!) Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka? Przekonajcie się sami. |
|
|
|
|
|
#44 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 13 05 2007
Lokacja: Gdańsk
Wiek: 31
Posty: 419
Stan: Na Emeryturze
|
Nagle drzwi karczmy otworzyły się gwałtownie, a w progu stanął młody jeszcze krasnolud, na oko wieku 35 lat, dzierżący niewielki topór. Nikt go dotychczas nie znał nawet z widzenia. Nieufnie spojrzał na każdą twarz, a po chwili milczenia warknął grubiańskim głosem w stronę karczmarza:
- Jadła i trunku! Daj mi jadła i trunku!
__________________
Jeżeli lubujesz się w klimatach Fantasy, chciałbyś uczestniczyć w sesjach RPG, pragniesz wcielić się w: kochającego przyrodę Elfa, mieszkającego w górach Krasnoluda, lub silnego Człowieka? Nie czekaj dłużej, dołącz do naszej "Tawerny RPG"! Stwórz swoją oryginalną postać i dołącz do świata Fantasy - podróżuj ze swoją drużyną, zabijaj orków, ratuj miasta przed smokami, lub stań po stronie zła...
|
|
|
|
|
|
#45 |
|
Użytkownik Forum
|
-Co? Rzekłeś do mnie młodziku? Czy zamierzasz mnie obrazić? Mernionie!
W tym momencie do karczmy wszedł potężny mężczyzna, dzierżący miecz. Rozejrzał się po karczmie, po czym rzekł: - Tak Panie, o co chodzi? Młody Michał odpowiedział: - Nie nic... tak tylko wołam, bo chyba komuś nie podoba się moja obecność w tym miejscu. - Mówiłem, że karczma to nie jest odpowiednie miejsce dla księcia... Michał podszedł do wojownika, złapał go za ramię, po czym powiedział szeptem: - A ja mówiłem, żebyś nic o tym nie wspominał...
__________________
◕ ‿‿ ◕
|
|
|
|
|
|
#46 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 29 08 2004
Lokacja: Emirates Stadium
Posty: 5,814
Stan: Niegrający
|
Książę, powiadasz, azali zacny jest także i mieszek, który posiadasz...
__________________
Ooh to be a Gooner. |
|
|
|
|
|
#47 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 16 06 2007
Posty: 195
|
Karczmarzu, wiem, że późna pora, lecz strudzony z podróży wracam. Znajdź mi prędko jakieś jadło, podaj kufel piwa. Rozbiję sobie namiot za karczmą. Coś tak na mnie spojrzał? Żem młody? Widziałem już więcej świata niż niejeden ludzki podróżnik.
<Yuu, Osore albo Itsu, 16, Zduńska Wola>
__________________
Wheter my smiling face was a lie or not I soon came to the point where I didn't know. We can’t wait for the day that you’re never around
When that face isn’t here and you rot underground |
|
|
|
|
|
#48 |
|
Blondynka
Data dołączenia: 02 05 2007
Posty: 2,838
|
/wypadaloby sie tu pojawic/
Młoda elfka niepostrzeżenie wślizgnęła się do karczmy. Podchodząc do karczmarza rozejrzała się po sali... W połowie drogi zatrzymała się. Rezygnując z pierwotnego zamiaru odeszła wgłąb pomieszczenia znikając w mroku.
__________________
"Kiedy znalazłem się na dnie, usłyszałem pukanie od spodu."
S. J. Lec |
|
|
|
|
|
#49 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 03 07 2007
Posty: 363
|
Nagle drzwi sie otworzyły z hukiem, a wkroczyła przez nie wyprostowana zaiste postać, w różowy płaszcz z kapturem odziana. Jednak do pasa, miał on przyczepione czaszki, oraz kawałki kości. na samej piersi płaszcza, Czaszka była wyhaftowana. Postać zrzuciła kaptur, okazuję do ramion zielone* włosy.
- Jam jest Rafał, zwany też suhaylem, ze względu na arabskie** korzenie. Minęło w mym życiu wiosen ledwie 13. Widziałem więcej, niż wielu z was, mości panowie, i pani. - w ostatnim zdaniu chłopiec zwrócił się do elfki. - Karczmarzu, podaj mi jeno wina białego lamp[ke, jeśli łaska. W złocie płacę! (*Tak naprawdę czarne z zielonymi pasemkami, ale cóż) (**Tutaj to już mój wymysł xD Bardzeij klimatycznie się z tym czuję) |
|
|
|
|
|
#50 |
|
Użytkownik Forum
|
-Hah! Widzę że więcej tu nas, młodych! - wykrzyknął z radością Michał - No nic, witaj, witaj... Ja tymczasem muszę odjechać, lecz... jeszcze trochę czasu zostało... Mernionie, niech przygotują lektykę, ja tu zostanę.
__________________
◕ ‿‿ ◕
|
|
|
|
|
|
#51 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 03 07 2007
Posty: 363
|
- Tak... Tylko widzisz, jestes księciem, a ja... No cóz, mogę mieć problemy z władzą. I to niemałe. - zauwaćyl chłopak i odgarnał sielone włosy. - Nie sądze, bym był odpowiednim towarzystwem dla waszej wysokości.
|
|
|
|
|
|
#52 |
|
Użytkownik Forum
|
- No cóż... Rozumiem. Jeśli o mnie chodzi, możesz być spokojny... Sam mam dość tej mojej "władzy". Chodzi o to że wszystko co robię jest mi jakby "z góry narzucone", no ale cóż... Trzeba żyć.
Do karczmy powrócił Mernion. Jeszcze wchodząc, zaczął mówić: -Panie, lektyka gotowa. -Tak więc żegnam wszystkich, którym mogłem tutaj towarzyszyć ... Może kiedyś, się jeszcze spotkamy... - odpowiedział Michał, po czym wyszedł z karczmy.
__________________
◕ ‿‿ ◕
|
|
|
|
|
|
#53 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34
Posty: 3,057
|
Dei wychodzi z karczmy gadając pod nosem.
-Ależ tu tłok...
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!) Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka? Przekonajcie się sami. |
|
|
|
|
|
#54 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 13 05 2007
Lokacja: Gdańsk
Wiek: 31
Posty: 419
Stan: Na Emeryturze
|
Krasnolud stojąc w bezruchu od kilkunastu sekund, przeszedł przez karczmę znalazwszy pusty stolik, po czym usiadł przy nim.
|
|
|
|
|
|
#55 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 31 08 2007
Posty: 1,138
|
[ Jak ma być klimatycznie, to przestaw się nr. 2 by Arcan ]
Drzwi od tawerny otworzyły się z piskiem zwracając uwagę innych na wysoką postać mężczyzny elfa, ubranego w granatowo - czarne szaty. Rozejrzał się wokół, po czym potrzedł do lady. - Jesteś tu nowy ? - zapytał niepewnie barman. - A czy widziałeś mnie kiedykolwiek w tej tawernie? Tak, przechodziłem niedaleko i postanowiłem tu zajrzeć. Wyprzedzam twe pytanie, zwą mnie Fael. Imię - Fael Rasa - Elf Wiek - 45 Charakter - Chaotyczny dobry Klasa postaci - Zaklinacz Informacje dodatkowe - wszystko w swoim czasie. |
|
|
|
|
|
#56 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 13 05 2007
Lokacja: Gdańsk
Wiek: 31
Posty: 419
Stan: Na Emeryturze
|
Nagle rozległ się donośny dźwięk - to krasnolud rozpruł jakiś materiał.
|
|
|
|
|
|
#57 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 06 09 2006
Lokacja: . . .okolice Szczecina Ilość postów: 8
Posty: 885
Stan: Początkujący
Imię: Eragog Rook
Profesja: Rookstayer
Gildia: Mayhem
Świat: Silvera
Poziom: 40~
Skille: 100/200
Poziom mag.: 1
|
Do tawerny wchodzi człowiek w średnim wieku, średnim wzroście, w zwykłym ubraniu. Rozgląda się, nikt nie zwraca na niego uwagi. Podchodzi do barmana, rzuca mu kilka miedziaków i prosi o piwo. Bierze je, dosiada się do najbliższego stolika i pochłania zawartość kufla..
Czyżby przybył tu w końcu ktoś zwykły? x_X
__________________
![]() |
|
|
|
|
|
#58 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 20 06 2006
Lokacja: Suwałki
Wiek: 33
Posty: 199
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Uran of Aurea
Profesja: Knight
Świat: Aurea
Poziom: 50
Skille: 74/71
Poziom mag.: 5
|
Zabawa w karczmie rozkręciła się na dobre. Większość wiary była już po kilku piwach, jedni mówili za dużo a drudzy bełkotali coś kompletnie nie do rzeczy. Do kraczmy weszła wysoka postać w skórzanym pancerzu przykrytym długim czarnym płaszczem z pod którego brzęczał miecz przypięnty do pasa. Na głowie miała kaptur który nie zdradzał wieku, płci oraz rasy postaci. Przybysz usiadł w ciemnym kącie sali, gdzie w swoim płaszczu doskonale się maskował. Nikt tego nie zauważył, gdyż wszyscy byli zajęci kibicowaniem dla dwuch potęznym mężczyzn który okładali się po mordach. Nieznajomy wyciągnoł flaszkę i pociągął z niej zdrowo. Po dobrym kwadransie oberżysta zorientował się, że ma gościa.
- Do karczmy z własną strawą nie wolna ! - Przemówił karczmaż zachrypniętym głosem - Daj mi spokój oblechu - odpowiedziałą postać tajemniczym męskim głosem - Tyś do mnie to powiedził młokosie ? Czekaj no tylko synalka zawołam będzie przedstawienie dla gości ! Hahaha ! Kanat choć no tutaj ! Za karczmażem pojawił się osiłek który przedtem pojędynkował się na pieńści. Tejemniczy mężczyzna wstał, był wysoki przewyższał osiłka ale nie był tak dobrze zbudowany. Zdjął kaptur odsłaniając długie ciemne włosy i przenikliwe zielone oczy. Ręka jego powędrowała w strone miecza przy pasie. Większość znajdujących się w karczmie chwyciła za broń. Mężczyzna dostrzegło to kontem oka jednak jego renka nie chwyciła za rękojeść miecza tylko sięgneła do przypiętej nieopodal sakiewki. - Mości karczmażu jestem Shato Feldir, podaj mi jakiś mocny trunek , niebędzie tutaj żadnego przedstawienia. Shato żucil na stół złotą monetę. Karczmaż leniwie zabrał ze stołu monetę i obżucił Shato nienawistnym spojżeniem. < Bartek | 15 lat | Suwałki >
__________________
Notka |
|
|
|
|
|
#59 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 26 02 2004
Lokacja: Słubice.
Posty: 464
Stan: Na Emeryturze
Imię: Pyza Takae
Świat: Nebula
|
Do karczmy zbliża się Kenixia, kobieta w młodym wieku, na oko niepełnoletnia, jednak pomimo to sieje postrach w okolicy. Nikt nie zna jej rasy, nikt nawet nie próbował jej zgadywać, a na pewno nie próbował się tego dowiedzieć od owej istoty. Niska, zakapturzona a na ramiona opadały jej tylko kręcone kosmyki ciemnych włosów. Kobieta kręciła się w okolicy od niedawna i nie rozmawiała z ludźmi, jednak widać było, że ją do nich ciągnie. W Karczmie nie siada w kącie, wręcz odwrotnie, zajmuje miejsce w centrum lokalu, przy stole dla dziesięciu osób. Rozgląda się, jakby czekała, aż ktoś odpowiedni zrobi pierwszy krok.
Ada {Pyza}, 15, Słubice Ostatnio edytowany przez Kenixia - 20-06-2008 o 23:19. |
|
|
|
|
|
#60 |
|
The Witch
Data dołączenia: 14 05 2004
Posty: 599
Stan: Na Emeryturze
|
_____Tawerna powoli zapełniała się. Przy starych, przysadzistych stołach tłoczyli się przedstawiciele większości, tych bardziej jak i mniej, cywilizowanych ras. Zapach piwa mieszał się z delikatnym dymem leniwie wypełzającym z kaganków.
_____Temu wszystkiemu przygladał sie gruby, stary kot, który leżał na półce nad kominkiem. Powoli otwierał i mrużył swoje oczy zerkając, czy lejący się alkohol nie wprawi zaraz mebli i broni w ruch, tym samym przerywając jego wieczną drzemkę. Wszyscy znali owe kocisko. Witał każdego, kto wchodził do oberży, swoim obojętnym wzrokiem i odprowadzał go nim później do drzwi. _____Starzy bywalcy twierdzili, że kot był tu od zawsze - równie gruby i leniwy. Sam właściciel karczmy nie wiedział skąd się wziął. Poprostu był. Podobno identyczny kot był tu nawet przed wybudowaniem tawerny. Pewnie to jeden z jego dziadków. Pewnie... _____Kot w ostentacyjny sposób zamachał ogonem w sposób tak cichy, gniewny i niezauważalny zarazem, że w przedziwny sposób wszyscy zamilkli, zwracając wzrok w jego stronę... i ponownie wrócił do drzemki. Wszyscy popatrzyli po sobie ze zdziwieniem na twarzach i szybko wrócili do rozmowy, by jak najszybciej zapomnieć o dość dziwnym wydarzeniu. _____Przecież to tylko kot. W końcu każda karczma ma swojego kota. [ kot; 21; Wa-wa; MG DnD/Wampir/narracje; wiecej na PW/IRC q-net #tibia.pl ]
__________________
. ![]() |
|
|
|