|
|||||||
| Notki |
| Tawerna RPG Kliknij tutaj, aby zobaczyć tą grupę |
![]() |
|
|
Opcje tematu |
|
|
#1 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 16 10 2004
Posty: 277
|
W tym temacie chciałbym abyście zamieszczali wszelakie pomysły dot. sesji RPG.
MAgiczne przedmioty, kreatury, bohaterowie, scenariusze a może i nawet własne zasady usprawniające rozgrywkę. Może zamieścicie tutaj charakterystykę swych postaci? Ich biografię, cechy, ekwipunek, umiejętności itd. Proszę żeby zawsze zaznaczać o którym systemie (mile widziane systemy inne od DnD ;p) traktuje post i proszę trzymać się mechaniki danego systemu. Dzięki temu MG będą mogli zastosować wasze pomysły we własnych sesjach. PS: Tylko nie ujawniajcie scenariuszy przygotowanych do rozegrania na kanale lub forum.
__________________
|
|
|
|
|
|
|
|
#2 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34
Posty: 3,057
|
Może dodać opcje Elfiego łucznika? i wyjaśnić nowym [np:mnie] pewne skróty? jak "DND"?
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!) Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka? Przekonajcie się sami. |
|
|
|
|
|
#4 |
|
Zbanowany
Data dołączenia: 12 09 2006
Lokacja: Zabrze
Wiek: 36
Posty: 979
Stan: Początkujący
Imię: Leo Eloon
Profesja: Elite Knight
Gildia: Equimanthorn
Świat: Nebula
|
Moja postać
![]() Imię :Eithene, Rasa :elfka Wygląd :wysoka , brunetka, ciemne, niemalże czarne oczy, 95 lat, Charakter: Samotnik,Uparta, Nieufna, Mściwa, Profesja : Mag Zawód : Najemnik(Morderca) Wiara : Vecna Charakter : Praworządny zły, Ulubiona broń : Sztylet Biografia (Moze mi nie wyjsc, robie to pierwszy raz ):W młodości elfka była taka sama jak wszyscy jej rówieśnicy , dopiero ten dzień tak ją zmienił , sprawił że stała się tym kim jest. Eithene Shannara po ukończeniu studiów czarodziejstwa wracała do swego ukochanego Lothran. Nie widziała swoich bliskich od bardzo długiego czasu więc bardzo cieszyła się że wreszcie ich spotka. Gdy w końcu dotarła do swego domu spotkało ją ogromne rozczarowanie, tego widoku nie zapomni do końca życia. Wszystkie budynki były zrównane z ziemią , wszędzie leżały martwe, zmasakrowane Ciała elfów. Elfka pobiegła najszybciej jak mogła do swego domu mając nadzieje że widok jaki tam zastanie będzie inny niż ten w centrum zniszczonej wioski. Jej nadzieje okazały się płonne, jej rodzinny dom został spalony a na podwórzu zwłoki jej rodziny zostały ułożone na stosie i spalone. Eithene pogrzebała swoich bliskich , przeszukała wioske w poszukiwaniu wszystkich przedmiotów które mogły jej sie przydać i wyruszyła przed siebie. Wiedziała że z jej obecnymi zdolnościami nie ma szans na zemste, musiała solidnie trenować oraz zarobić wiele pieniędzy na zwerbowanie ludzi aby pokonać bande rozbójników która napadła Lothran. W czasie swojej wędrówki elfka poznała człowieka imieniem Balrog, kapłana Vecny. Po dokładniejszym poznaniu kapłan zaproponował jej prace jako najemnik. Po dłuższym zastanowieniu Eithene zgodziła się na tą propozycje ponieważ jej zapas finansowy już prawie się skonczył, oprócz tego uważała że może być to dla niej dobry trening. Jej pierwszym zleceniem okazało się zabójstwo jakiegoś podrzędnego kapłana, nie zadawalało to elfki która zawsze miała wysokie aspiracje więc postanowiła załawić sprawe jak najszybciej. Mimo że ta misja na początku nie podobała jej się sam moment zabijania bardzo ją podnieciło. Wtedy odkryła jaki jest jej sens życia, tak naprawde zyła po to aby mordować dla jej Boga Vency, sprawa zemsty zostałą zepchnięta na 2 plan. uff koniec ) |
|
|
|
|
|
#5 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34
Posty: 3,057
|
Imię: Deidara,ale znany jako Dei
rasa:Elf? klasa : łucznik? [proponuje dodać tą klasę do tej sesji] wygląd: krótkie ciemne włosy,wysoki,szczupły, resztę potem dodam xp..
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!) Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka? Przekonajcie się sami. |
|
|
|
|
|
#6 |
|
Arbiter Elegantiarum
Data dołączenia: 10 01 2008
Posty: 1,375
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Artanaro
Profesja: Knight
Świat: Menera/Nebula
Poziom: 45
Skille: ~70
Poziom mag.: 5
|
2UP: Nie lubię takich samotników-ciot, ale jest dobrze : )
UP: Od kiedy to elfy są tak agresywne w stosunku do paladynów? ;< |
|
|
|
|
|
#7 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34
Posty: 3,057
|
gdzie ty zauważyłeś agresje? ja tylko odmówiłem twojemu wyzwaniu,twierdząc ze nie będę poj. sie w karczmie...bo znajde nową
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!) Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka? Przekonajcie się sami. |
|
|
|
|
|
#9 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34
Posty: 3,057
|
ale na ścianie karczmy był napis ze karczma jest dla 18+ lat...
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!) Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka? Przekonajcie się sami. |
|
|
|
|
|
#10 |
|
Książe Cieni
Data dołączenia: 03 06 2004
Lokacja: Suwałki / Wrocław
Wiek: 36
Posty: 1,132
Stan: Na Emeryturze
Imię: Rothes Tavelon
Profesja: Master Sorcerer
Gildia: Tranquilibrium
Świat: Guardia
Poziom: 130
Skille: 22/29
Poziom mag.: 73
|
Nie będę się czepiał stylu, bo akurat on nie jest tu najważniejszy... biografia niesamowicie płytka, a sam motyw zniszczenia rodzinnych okolic przez nieznanych sprawców oklepany aż do granic dobrego smaku. Nie przejmuj się jednak... od czegoś trzeba w końcu zacząć. Praktyka czyni mistrza.
![]()
__________________
~~~ Proud to be bestowed the honorary title of Senator by CipSoft ~~~ Proszę do mnie nie pisać w sprawach związanych z moderacją forum. Zrezygnowałem z pełnienia tej funkcji. |
|
|
|
|
|
#11 | |
|
Arbiter Elegantiarum
Data dołączenia: 10 01 2008
Posty: 1,375
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Artanaro
Profesja: Knight
Świat: Menera/Nebula
Poziom: 45
Skille: ~70
Poziom mag.: 5
|
Cytuj:
2UP: Nie pisało tak ; / Ostatnio edytowany przez Dragon-Fly - 03-06-2008 o 18:37. |
|
|
|
|
|
|
#12 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34
Posty: 3,057
|
ale ta sesja nie bazuje na jakimś wyobrażeniu wiec,nikt nie powiedział ze nie było tej tabliczki
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!) Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka? Przekonajcie się sami. |
|
|
|
|
|
#14 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 16 10 2006
Wiek: 34
Posty: 3,057
|
wiem,ale ja to nazywam mini-sesja rpg bo tak fajniej i tak bardziej przypomina
__________________
Zapraszam na mego bloga naukowo-wszystkowego.
(Oj tam że nie ma takiego słowa, Shakespeare też bawił się w Neologizmy!) Ostatnia notka jest o czymś w miarę... no właśnie, w miarę jaka? Przekonajcie się sami. |
|
|
|
|
|
#15 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 16 02 2008
Posty: 602
Stan: Aktywny Gracz
Profesja: Master Sorcerer
Świat: Refugia
|
A może zrobimy coś związanego z neuroshima ?
Wizja tamtego świata i klimat odpowiadają mi nawet lepiej niż d&d Dorzucę jakąś postać w weekend jak dokopię się do podręcznika ![]()
__________________
![]() |
|
|
|
|
|
#16 |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 29 08 2004
Lokacja: Emirates Stadium
Posty: 5,814
Stan: Niegrający
|
No ja też pierwszy raz, nie śmiać się...
Moja postać Imię: Yoh (no co ?) Rasa: półelf Wygląd: Wzrost około 185 cm., dobrze zbudowany, włosy brązowe, jednak niektórzy twierdzą, że to ciemny blond, oczy są koloru niebiesko-zielonego, zmęczona życiem twarz, która rzadko kiedy okazuje jakiekolwiek emocje, na owej twarzy znajduje się parę blizn. Charakter: Introwertyk, nieufny, bardzo lojalny, niemściwy, podejrzliwy. Profesja: Wojownik Zawód: Aktualnie brak Wiara: Niewierzący (chyba można, co ?) Charakter: Neutralny Ulubiona broń: Długi miecz Biografia (tak samo jak u Lynksa, piszę po raz pierwszy, więc proszę, i to bardzo, o wyrozumiałość): Już od najmłodszych lat zdawał sobie sprawę z tego, że nie pasował do reszty społeczeństwa, w którym żył. Jego towarzysze byli roześmianymi osobami, wesołymi, gadatliwymi, żywotnymi, on zaś był milczkiem, typem obserwatora-flegmatyka, który wszystko robił powoli, nigdy nigdzie mu się nie śpieszyło. Nie lubił rozmawiać, wolał słuchać tego, co inni mają do powiedzenia. Pomimo tego, że ludzie uważali go za wyalienowanego dziwaka, to często zwracali się do niego po pomoc, a on nigdy nie potrafił odmówić. Z czasem takie życie zaczęło go zleksza męczyć, coraz bardziej czuł się odizolowany od rodziny, od znajomych, od wszystkich ludzi i nieludzi wokół. Razu pewnego nadarzyła się okazja ku temu, by raz na zawsze odejść z tego zadupia. Przez miasto przechodziła armia. Yoh postanowił się zaciągnąć, był zdesperowany, pragnął tylko opuścić to miejsce, a przy dogodnej sytuacji zdezerterować i poszukać cichego miejsca, w którym mógłby przemyśleć swą przyszłość, i w którym mógłby podszkolić się w walce mieczem, by później z powodzeniem szukać przygód. Gdy dowódca wojska zauważył jego gabaryty fizyczne, nie miał nic przeciwko wcieleniu go do swej miriady. Jednak już na wstępie okazało się, że jednak jest poważna przeszkoda - charakter Yoha. Nie słuchał poleceń. Rozkazy odbijały się, spływały po nim, nic sobie z nich nie robił. Dowódca postawił mu ultimatum - albo zmienia swoją mentalność, albo po wsze czasy będzie tu tkwił. Wybór nie był wcale tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać. Jednak wóz albo przewóz, musiał to przeboleć. To była jego chwila, jego szansa, jego okazja do ucieczki, do wyzwolenia, nie mógł jej zaprzepaścić. I nie zrobił tego. Jego pożegnanie z mieszkańcami było krótkie. Jedno, krótkie "żegnajcie" i już półelf maszeruje wraz z ludźmi. Gdzie ? Tego nie wiedział. Nawet nie spytał. To nie było teraz ważne. W końcu i tak po góra 4 dniach chciał zdezerterować. Jednak jego plany zostały pokrzyżowane - na maszerujący legion przypuściła szturm horda rozjuszonych ogrów. To była masakra. Przetrwali tylko ci, którzy mieli na tyle oleju w głowie, by uciec. Yoh był jednym z nich. Biegł, biegł ile sił w nogach, nie wiadomo kiedy znalazł się w lesie. Zagubiony, sam, głodny, spragniony, ledwo żywy. Powoli tracąc nadzieję, szedł przed siebie, aż w końcu natknął się na mała osadę elfów. Ich zwiadowcy szybko go znaleźli i pojmali, ale gdy wysłuchali jego historii, wcielili go do swego społeczeństwa. Z deszczu pod rynnę, chciałoby się rzec, z zadupia na zadupie. Jednak ta osoba była trochę inna niż reszta - tutaj szkolono w walce mieczem. Czy to dar boży dla niewierzącego półelfa ? Tutaj mógł nauczyć się władać orężem. I w tamtej chwili tego właśnie pragnął, toteż zamieszkał tam. Tkwił w przysiółku przez parę lat, aż uznał, że jest wystarczająco zahartowany i dojrzały, by stać się poszukiwaczem przygód. Dostał mapę okolicy, długi, jednoręczny miecz, skórzany kaftan, wygodne buty, rękawice, mieszek ze złotem i błogosławieństwo elfa, który rządził wioską. I wyruszył, by szukać przygód, a tych miało w jego życiu nie zabraknąć... Grafomańskie, i to bardzo, ale nie mogłem niczego lepszego wymyślić. Nie śmiać się ;x
__________________
Ooh to be a Gooner. |
|
|
|
|
|
#17 | |
|
Zbanowany
Data dołączenia: 12 09 2006
Lokacja: Zabrze
Wiek: 36
Posty: 979
Stan: Początkujący
Imię: Leo Eloon
Profesja: Elite Knight
Gildia: Equimanthorn
Świat: Nebula
|
Cytuj:
|
|
|
|
|
|
|
#18 | |
|
Arbiter Elegantiarum
Data dołączenia: 10 01 2008
Posty: 1,375
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Artanaro
Profesja: Knight
Świat: Menera/Nebula
Poziom: 45
Skille: ~70
Poziom mag.: 5
|
Cytuj:
|
|
|
|
|
|
|
#19 | |
|
Użytkownik Forum
Data dołączenia: 29 08 2004
Lokacja: Emirates Stadium
Posty: 5,814
Stan: Niegrający
|
Co nadal nie zmienia faktu, że aż kipi grafomanią.
Cytuj:
__________________
Ooh to be a Gooner. Ostatnio edytowany przez Yoh Asakura - 03-06-2008 o 20:32. |
|
|
|
|
|
|
#20 |
|
Arbiter Elegantiarum
Data dołączenia: 10 01 2008
Posty: 1,375
Stan: Aktywny Gracz
Imię: Artanaro
Profesja: Knight
Świat: Menera/Nebula
Poziom: 45
Skille: ~70
Poziom mag.: 5
|
Tak kurczę. To jest nudne. Połowa ludzi robi takie historie. Poza tym Twój półelf odbiega znacznie od normy. Tacy super uber samotnicy są w sesjach najgorsi. Czy to nie może być normalny półelf, z własnymi problemami, dążący do jakiegoś celu? Czy to nie może być niziołek - stolarz, który ma problem z finansami? Czy to nie może być krasnolud kapłan, który penetruje grobowce i ma wstręt do orków? Ja wiem, wydaje Ci się, że Cię atakuję... Ale nie o to mi chodzi. Chce wybić z głowy głupi nawyk robienia jakiegoś "lone wolf'a".
Zaraz wam pokażę, jak wygląda prezentacja "normalnego", przeciętnego półelfa : P. Ofc to nie zmienia faktu, że się napracowałeś i wyobraźnię masz dużą. To jest wielki plus. Ale proszę - więcej luzu. |
|
|
|